Freediving AIDA Instructor - moja droga

by 5/01/2016

Pięć lat temu w moim nurkowym życiu pojawił się freediving i stopniowo zaczął wypierać butle oraz suche skafandry. Pomimo zamiłowania do nurkowania sprzętowego i ciągłego podnoszenia swoich kwalifikacji wiedziałem, że nigdy nie będę chciał zostać instruktorem scuba.



Chorwacja 2011

W przypadku freedivingu było inaczej, a z każdym kolejnym treningiem na basenie, czy grupowym wyjazdem na wody otwarte, czułem się bardzo dobrze dzieląc się wiedzą z początkującymi lub mniej doświadczonymi freediverami. Zawsze cieszyłem się widząc, że moje porady i uwagi komuś pomagały. Sam też bardzo cenię sobie doświadczenie innych osób i jeżeli mam taką możliwość czerpię wiedzę od różnych instruktorów, doświadczonych freediverów czy zawodników. Freediving basenowy zawsze sprawiał mi przyjemność, dlatego w 2013 uczęszczałem do sekcji AKP KRAB gdzie pokonywałem nowe bariery w głowie, polubiłem zawody, a przede wszystkim poznałem ludzi, z którymi do dziś z przyjemnością nurkuję w różnych miejscach.


AKP KRAB Freediving 2013

Nieśmiała myśl o podążaniu w kierunku kursu instruktorskiego pojawiła się około 2 lata temu, kiedy to zdecydowałem się na swój pierwszy kurs AIDA z Agatą. Mimo, że miałem już całkiem poprawne wyniki basenowe i głębokościowe zacząłem od pierwszego stopnia. Już wtedy okazało się, że liczby to nie wszystko i że trzeba popracować nad techniką, lukami w wiedzy teoretycznej i bezpieczeństwem.


Kurs AIDA ** w 2014 

Treningi basenowe (mimo iż są równie ważne) schodziły na drugi plan, na rzecz wody otwartej :) 
Dzięki możliwości trenowania z instruktorem Łukaszem (Apnea Total) poznałem głębiej techniki equalizacji, strechingu, coachingu i z personalnym sukcesem zaliczyłem pierwsze zawody głębokościowe. 


Mistrzostwa Polski we Freedivingu - Hańcza 2014 (Brązowy medal w CNF - 30m)

W międzyczasie zdobywałem coraz więcej doświadczenia w wodach otwartych, podczas freedivingowych wypadów na Maltę, Chorwację czy Majorkę, nurkując swobodnie także w niezwykłych miejscach jak Grüner See czy Silfra oraz intensywnie trenując z kolegami w naszym pięknym Zakrzówku


Pierwsza, szalona i burzowa Malta 2013


Malta w licznej ekipie 2014


"Deszczowe środy" na Zakrzówku

Kolejny cel, który sobie obrałem to pogłębienie nurkowań i wymarzone 40m. Znalazłem miejsce, ale zanim tam wyruszyłem, chciałem uporządkować wiedzę i technikę nurkowania do 30m, żeby nie przynieść wstydu sobie i swojej dotychczasowej instruktorce. Ukończyłem więc kurs AIDA 3 z naszą polską rekordzistką Agatą Bogusz.


Kurs AIDA *** w 2015

Kilka miesięcy później wyruszyłem w nieznane po 4 gwiazdki. Wybór padł na Apnea Canarias i tam pod okiem m.in. Miguela Lozano i Omara Mourada zacząłem bardziej panować nad wyrównywaniem ciśnienia i zupełnie swobodnie zanurkowałem poprawiając swoje PB o prawie 10m. Miałem już przygotowane ciało i umysł na większą głębokość, ale także i lot powrotny :( Wiedziałem za to, że teraz zostanie już tylko praca nad dalszym rozwojem i przecież jeszcze wszystko przede mną :)


Kurs AIDA **** w 2015

Do kursu instruktorskiego przygotowywałem się również na płaszczyźnie zawodowej odstawiając trochę na bok kodowanie stron na rzecz udziału w szkoleniach miękkich :D W swojej pracy postawiłem sobie za cel przyjecie rolę trainera, żeby zdobywać większe doświadczenie w szkoleniach. Kolejnym celem będzie nauka języka hiszpańskiego, bo mam zamiar wracać na Teneryfę często ;)



KURS INSTRUKTORSKI AIDA

"Niestety, ale ma pan zapalenie płuc" - takie słowa usłyszałem od lekarzy 4 dni przed wylotem na wymarzone i planowane od miesięcy szkolenie instruktorskie na Teneryfie. Czy można mieć większego pecha? Można nurkować w Nowy Rok, na Extremallu i ani kichnięcia, a teraz kiedy naprawdę człowiekowi wydaje się, że o siebie dba, choroba atakuje coś najcenniejszego dla freedivera? Szczęście w nieszczęściu, prześwietlenie i badanie krwi wykluczyły diagnozę lekarzy, ale zapalenie oskrzeli jednak zostało. I tak z siatką pełną antybiotyków, chrychąjąc jak łoś, wyruszyliśmy w poszukiwaniu afrykańskiego słońca. Skrajnie nieodpowiedzialne, ale wiara w poprawę była tak duża, że nic nie mogło mnie powstrzymać. Tym bardziej, że wziąłem tydzień zapasu na kurs. Do chłodnego oceanu wlazłem już pierwszego dnia, żeby zobaczyć co jest grane i nie było tragedii :D Problemem nie była sama choroba, ale lekarstwa, które mnie osłabiały i które stopniowo ograniczałem. Jednakże, kurs instruktorski to nie samo nurkowanie i zamiast bezczynnie czekać, pracować trzeba było nad wszystkim od rana do nocy.




"A tego się nauczyłem na jodze" :)



Przede wszystkim mnóstwo teorii, egzamin ze standardów AIDA, egzaminy z poprzednich kursów. Przygotowanie prezentacji i prowadzenie wykładów. Przygotowywanie i dbanie o sprzęt do treningu.
Prowadzenie strechingu, breathingu i brefingu przed nurkowaniem (przepraszam, za brak polskiego odpowiednika, ale włączony jest jeszcze tryb języka angielskiego ze szkolenia :)). Prowadzenie sesji w wodzie. Do tego testy sprawnościowe typu 5 razy 20m z przerwą 1 minuta, wyciąganie nieprzytomnego freedivera z 25m, czy czekanie minutę na 15m na blackout freedivera i wyciągnięcie go na powierzchnię. Dodatkowo szlifowanie m.in duck dive'a, prezentowanie CNFa. A jakby tego było mało basen na dobitkę, zaliczenie wymagań, prowadzenie i nauka statyki, nauka dynamiki dla innych.



Ukoronowaniem kursu było wyszkolenie pierwszego kursanta. Może mieliśmy szczęście, że osoba, która pierwszy raz spróbowała freedivingu w 3 dni zrobiła piękną statykę 2:44, dynamikę 50m i CWT 17m, a może po prostu dobrze nauczamy :D






Nasza zrelaksowana kursantka po pierwszych 10 metrach


Udało się!

Ostatniego dnia kiedy w końcu choroba zniknęła na dobre, na relaksie spróbowałem powtórzyć swoje PB i pod okiem Miguela zrobiłem 43m. Trzeba zwalczać w sobie pazerność :D









Z tego miejsca BIG THANKS for SANTIAGO, OMAR, MIGUEL, COCO and whole APNEA CANARIAS Family! You're the best!


Dziękuję wszystkim, którzy we mnie wierzyli i dopingowali mnie do pójścia tą drogą.
Dziękuję także, tym którzy do tej pory ze mną trenowali i nurkowali, i dalej mają na to ochotę :D

Gratulacje dla Mateusza, który również został Instruktorem AIDA, i który też dopingował mnie w realizowaniu celu :P Mam nadzieję, że nie zawiodę swoich przyszłych kursantów i będę mógł zdobywać doświadczenie równe naszym pozostałym polskim instruktorom.



Więcej zdjęć z Teneryfy tutaj »

PJ FREEDIVING

Autorzy bloga

Jacek Master Instruktor Freedivingu AIDA i aktywny zawodnik

Pati support / social media / herbatka :)