Ostatni intensywny weekend na Zakrzówku

by 7/27/2014 0 komentarze
Wszystko co dobre, niestety kiedyś musi dobiec końca :( Gdybyśmy mogli, zatrzymalibyśmy Łukasza w Krakowie na zawsze, ale niestety Bali wzywa Go z powrotem :( 



To taki uśmiech losu, że przypadkiem poznaliśmy się na Zakrzówku - właśnie w okresie kiedy zacząłem poważnie przygotowywać się do swoich pierwszych zawodów w nurkowaniu w głąb, a człowiek ten ze swoim niesamowitym podejściem do freedivingu pokazał mi jaka siła we mnie drzemie i do czego tak naprawdę jestem zdolny (Piszę w tym momencie za siebie, ale wiem, że inni mają podobne odczucia  ;)) Łukasz pozytywną energią przez ostatnie weekendy gromadził wokół siebie spore grono freediverów, tych bardziej zaawansowanych jak i zupełnie początkujących. Momentami było nas ponad 10 osób i musieliśmy zacząć rezerwować własną wiatę :) Bo nawet jeżeli komuś wydawało się, że wie już wszystko i tak chętnie słuchał jak to wygląda z perspektywy innej od tych polskich i "dahabowskich" środowisk. Łukasz jest Master Instruktorem Apnea Total, Instruktorem SSI, sędzią AIDA i organizatorem niesamowitego wydarzenia jakim było One Breath Jamboree. Ostatnie lata spędził szkoląc na Bali, a w te wakacje zawitał w rodzinne strony i ponownie odwiedził Zakrzówek :) Wtedy się poznaliśmy i wspólnie poszliśmy nurkować. Już na pierwszej sesji  Łukasz bezinteresownie dzielił się z nami swoją wiedzą, udzielał porad, asekurował wszystkich - mimo tego, że temperatura wody + 3mm pianka była dla niego najgorszym dotychczasowym doświadczeniem :D Podczas kolejnych wspólnych weekendów prowadził streching, relaks, breathing pattern...  aż pozostali nurkowie sprzętowi z wielkim zaciekawieniem podglądali naszą wiatę "co to się tam wyprawia?" ;) Opowiadał pouczające historie i przypadki, pomagał w planowaniu codziennej treningowej rozgrzewki. Podczas sesji w wodzie świetnie nas coachował, czuliśmy się przede wszystkim bezpiecznie. Jeszcze miesiąc temu nie przypuszczałem, że jestem w stanie wykonać pewnych ćwiczeń, które w przyszłości otworzą mi drogę to większych głębokości. Najbardziej jestem dumny z wykonania nurkowania na głębokość 30m na wydechu. Mogę też śmiało powiedzieć, że doświadczyłem najlepszego do tej pory nurkowania we free - było to zejście na 30m, kiedy to zatrzymałem się na dnie na 15 sekund, na spokojnie i na pełnym relaksie rozejrzałem się dookoła, zobaczyć jak w ogóle wygląda dno z perspektywy free i bez pośpiechu wróciłem na powierzchnie :) Zrozumiałem, że to właśnie o to chodzi, o ten STAN umysłu i ciała, i że nie trzaskanie 40ek, 50ek byle na siłę czyni ze mnie zajebistego freedivera. Bardzo mi i Pati zapadło w pamięci zdanie powtarzane przez Łukasza (chyba oprawimy sobie je w ramkę i powiesimy w naszym nurkowym pokoju):

Wstrzymujesz oddech, schodzisz pod wodę i jest ci przyjemnie - jesteś freediverem. 

Wiem, że wszystko w swoim czasie i to nad czym teraz muszę pracować to przede wszystkim wyrzucenie cyferek ze swojej głowy...

Bardzo pozytywnym aspektem lipca było również wspólne trenowanie z innymi zawodnikami zbliżających się Mistrzostw Polski. Czy to Krakusy, czy Warszawiaki, czy Ślązaki - atmosfera była świetna, wspólne wieczory, śniadania, chinol - i ta niezapomniana scena z naszego mieszkania, kiedy każdy w osobnym pokoju robił poranną "routine" :D Wszyscy się dopingowali i współpracowali. Będzie mi tego brakować. Bez względu na wyniki czuję, że szykują się fajne zawody i za każdego nowego freedivingowego przyjaciela będę trzymać kciuki tak samo!

Dziękuję ekipie i do zobaczenia na Hańczy!

Łukaszowi natomiast dziękuję za wytrwałość i bezinteresowność. Mam nadzieję, że te wakacje to nie ostatni raz kiedy razem nurkowaliśmy :)

Poniżej parę zdjęć upamiętniających wspólne chwile :)


















PJ Freediving

Autorzy bloga

Jacek instruktor freedivingu AIDA & Pati managier / socialmedia / fotovideo majster ;)