Na Sri Lankę nie było planów nurkowych i pewnie dlatego nie udało się nic ciekawego zdziałać.
Po zwiedzaniu plantacji herbaty, oglądaniu słoni i świątyń na wybrzeże zostały nam tylko niecałe dwa dni. Dlatego zaraz raz po przyjeździe do hotelu, zabraliśmy sprzęt i ruszyliśmy w poszukiwaniu plaży z głębszą wodą. Wybór padł na Secret Beach, prywatną jak się okazało plażę, wyszukaną na Google Maps. Udało nam się znaleźć max 9m, słońce zachodziło i niestety trzeba było odpuścić dalsze pluskanie się. Nie pozostało nic innego jak zwrócenie się o pomoc do baz nurkowych. Rozmowa telefoniczna: "Tak, tak. Mamy piękne wraki 100-metrowe, zaczynają się od 5m, aż do 30m. Cena? Cenę to tylko na miejscu możemy ustalić. Jutro o 10-11 przyjedźcie". Popędziliśmy zatem następnego dnia po śniadaniu do Galle - miasta, z którego odbywają się wypłynięcia na nurkowiska. Baza, z którymi myśleliśmy, że rozmawialiśmy, nagle nic nie wie o takich wrakach i twierdzi, że to ta druga baza za ścianą wciskała nam wczoraj kit. Sami też nie mają nic do zaoferowania, bo wypływają tylko o 8;00, a wszystkie wraki zaczynają się dopiero od 20m, przez wraki mają na myśli rozsypane fragmenty statków na dnie - na scuba spoko, freediving już nie bardzo :/ Cena? Taka sama jak za scuba - bez dyskusji, a właściwie to najlepiej jakby nas nie było, bo tylko problemy robimy, że chcemy zostawić u nich po 30$. Poszliśmy więc do bazy, która twierdzi, że takie wraki ma. Zdęcia? Filmiki? "Sorry, nie mamy". Chcemy płynąć o 11:00 "sorry, ale nurkowanie jest tylko o 8:00". WTF? Taka jest Sri Lanka i wspaniałe południowe wybrzeże... Ponoć wschodnie lepsze - nie przekonamy się, bo już się tam nie wybieramy :) Ale to był widocznie ten dzień kiedy trzeba było w końcu spróbować surfingu i 30$ powędrowało do szkółki na jednej z plaż dla surferów :)
![](https://3.bp.blogspot.com/-X9ND6djUgy4/VsTCLz2XftI/AAAAAAABF4E/vV5xUhYYqyI/s1152-Ic42/IMG_1062.jpg)
![](https://4.bp.blogspot.com/-YeFEFKyc_EM/VsTCLzAGlJI/AAAAAAABFm0/ZPyogyZcYIc/s1152-Ic42/IMG_1087.jpg)
![](https://1.bp.blogspot.com/-j5mDljoy8A8/VsTCL-zq8VI/AAAAAAABF4k/clKwvx0dASo/s1152-Ic42/IMG_1178.jpg)
![](https://3.bp.blogspot.com/-G0rMtT4QZUM/VsTCL4_BzGI/AAAAAAABFmA/8kiHf0KkcKQ/s1152-Ic42/IMG_1163.jpg)
![](https://2.bp.blogspot.com/-YRsUjxra7PA/VsTCL_HHBwI/AAAAAAABFkc/RIAajLy3HeI/s1152-Ic42/IMG_1233.jpg)
Trening musi być!
Sam surfing szybko się łapie, ale również szybko opada się z sił :)
Naszą podróż po Sri Lance zakończyliśmy miłym akcentem czyli żółwiami morskimi i miejscem gdzie mogą spokojnie się wylęgać, aby potem bezpiecznie wrócić do morza, a te pozbawione płetw lub wzorku mają dobrą opiekę:)
Jednodniowe
Albinos