Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joga. Pokaż wszystkie posty
Ostatni weekend, chcąc oderwać się od rutyny codzienności, spędziliśmy na warsztatach jogi w ładnej beskidzkiej okolicy, czyli Zaczarowanej Dolinie Ciszy u Renaty. Odetchnęliśmy świeżym powietrzem i praktykowaliśmy jogę na sali oraz łonie natury :)


Kilka tygodni temu mieliśmy okazję uczestniczyć w całodniowych warsztatach jogi - ukierunkowanych na uelastycznienie i otwarcie ciała, redukcję sztywności i blokad w ciele.

fot. Aleksandra Bobryk

Warto robić 2500km, żeby ponurkować w wodzie o widoczności zbliżonej do zakrzówkowej? Ano, warto :) Chociażby dla błyskawicznie opalającego twarz w kształt Myszki Miki słońca, pięknych widoków, cieplejszej morskiej wody i ulubionej konoby Borisa!

Dzisiejszy dzień był sumą czegoś nowego w systemie treningowym, relaksacji, odnowy i oczywiście zabawy. Na pierwszy ogień siłownia, na której robiliśmy po trzy serie na tricka, bicka, klatę, nogi, grzbiet, brzuch, a to na wdechu, wydechu by trochę skwasić najczęściej eksploatowane partie mięśni. Ostatnim ćwiczeniem na jakie wpadłem była beztlenowa jazda na rowerku przez minutę, przy asekuracji w razie omdlenia.

Coś w tym musi być, że prawie każdy zapalony freediver ma z nią doczynienia, bądź na niej bazuje. Dla niektórych to właściwie nieodzowny element treningu. Jak wszyscy to wszyscy więc szukamy nauczyciela w naszym wielkim mieście. Znaleźliśmy! Spróbowaliśmy! Niedługo minie pół roku i nie mamy zamiaru przestać ;)