Dzisiejszy dzień był sumą czegoś nowego w systemie treningowym, relaksacji, odnowy i oczywiście zabawy. Na pierwszy ogień siłownia, na której robiliśmy po trzy serie na tricka, bicka, klatę, nogi, grzbiet, brzuch, a to na wdechu, wydechu by trochę skwasić najczęściej eksploatowane partie mięśni. Ostatnim ćwiczeniem na jakie wpadłem była beztlenowa jazda na rowerku przez minutę, przy asekuracji w razie omdlenia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Siłownia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Siłownia. Pokaż wszystkie posty